Same śluby i dzieci dookoła…

Obecna sytuacja zaczyna mnie męczyć i to dość porządnie. Swoje lata mam, faceta też mam już od jakiegoś czasu, wszak cztery lata nie chodzą piechotą prawda? Jemu jak zwykle się nie śpieszy, o pierścionku nie mam co marzyć, a mnie…

Jakby mi tego wszystkiego było mało…

W sobotę parapetówka więc sprzątanie, gotowanie, całe to przygotowywanie i z tego wszystkiego zapomniałam że przecież muszę zrobić wyzwanie… Stwierdziłam że no spoko zdarza się więc po prostu najbliższe ćwiczenia zrobię 6 dni pod rząd i tyle – normalnie są…